|
Są takie osoby, u których podczas wysiłku bardzo szybko dochodzi do duszności. Jest to choroba nazywana astmą wysiłkową. W tej astmie podobnie jak w innych jej odmianach dochodzi do wywołania kaszlu, duszności, świszczącego oddechu itd. W naszym przypadku winne jest męczenie się i kiepska kondycja. W astmie wysiłkowej objawy te pojawiają się po kilku lub kilkunastu minutach ćwiczeń., Mogą one narastać jeszcze przez kilkanaście minut od rozpoczęcia ćwiczeń. Stan taki może się utrzymywać także przez pewien czas po zbańczeniu ćwiczeń. Zresztą duszność i zmęczenie to coś normalnego u osób nieuprawiających sportu regularnie. Ale w astmie objawy te są bardziej nasilone i pojawiają się dużo wcześniej. Jak do tond nie wiadomo, co jest pierwotna przyczyną astmy wysiłkowej? Wiadomo tylko, co może nasilać się lub wywoływać napady duszności. Najczęściej jest to powietrze bardzo suche lub bardzo zimne. Dodatkowo może to być nasilone poprzez infekcje górnych dróg oddechowych, zanieczyszczenie powietrza, wysokie stężenie pyłków oraz obecność drażniących związków chemicznych w powietrzu. Ten typ astmy może pojawić się w każdym wieku. Nie ma na to wpływu ani płeć ani ogólna kondycja naszego organizmu. Jednak ze statystyk wynika, że częściej ujawnia się u dzieci. Ryzyko rośnie także wtedy, gdy ktoś z bliżej rodziny chorował na astmę albo inne choroby alergiczne. Gdy trenujemy sporty zimowe to jesteśmy narażeni na wdychanie zimnego i suchego powietrza. Groźne jest też wykonywanie krótkotrwałych, ale intensywnych zrywów takich jak sprint. Jeśli tylko zauważysz, że krótki i niezbyt Duzy wysiłek fizyczny powoduje duszność to bez wahania udaj się do lekarza. Warto poradzić się specjalisty zamiast rozkładać ręce i twierdzić, że winna jest zła kondycja. Jeśli leczenie będzie przeprowadzone prawidło to można wrócić do uprawiania sportu. Ważne by planować wysiłek wcześniej i wiedzieć, jaki jest nieodpowiedni dla naszego zdrowia. Pomogą nam badania wydolności płuc, testy alergiczne a czasem także testy prowokacyjne. Wizyta u lekarza pozwoli nie tylko podjąć odpowiednie leczenie, ale także wykluczyć inne możliwości. Chodzi tu szczególnie o choroby płuc i serca. Gdy jesteś chory to musisz się nauczyć odpowiednio wdychać powietrze, nosem, nie ustami i podczas chłodnych dni oddychać przez szalik czy maseczkę. Przed wysiłkiem wskazana jest też rozgrzewka i stopniowy powrót organizmu do normalnego funkcjonowania po wysiłku. |
|
Napój ten jest przyrządzany z nasion kakaowca i już od wielu lat pity jest an świecie. Znane już było za Majów i Azteków. W pradawnym przepisie jest tylko kakao, woda i chili. Wiele plemion do dziś stosuje dietę kakaową.
W tych plemionach nie ma chorób serca, czy raka a osoby żyją dugo. Jedna łyżeczka kakao ma tylko 23 kcal a jedna kostka czekolady, 50 więc jest ono mniej kaloryczne niż gorzka czekolada. W napoju tym występuje prawdziwe bogactwo przeciwutleniaczy – flawonoidów. W skaldzie tym jest także epikatechina., Poprawia ona ukrwienie mózgu, pamięć i krążenie. Osoby pijące codziennie kakao są o połowę mniej narażone na niedomagania serca i cukrzycę. Dzieje się tak, ponieważ flawonoidy regenerują mitochondria, czyli komórki serca nerwowego. W czekoladzie tyle ich nie ma, ponieważ mają gorzki smak, więc najczęściej są z niej usuwane. Dodane mleko i cukier dodatkowo je osłabiają. Kakao jest też bogatym źródłem magnezu, chroni on przed stresem, relaksuje mięśnie i pomaga budować kości. By zabezpieczyć się przed anemią spożywaj dużo żelaza. Z kolei chrom pozwala na utrzymanie we krwi poprawnego poziomu glukozy. Jeśli będziemy codziennie pić kakao to możemy codziennie czuć się dobrze. Kakaowiec to jedyna roślina, która zawiera endorfinę, czyli wprowadza nas w stan przyjemności. Przy spożywaniu podnosi się też poziom antydepresyjnej serotoniny. Kakao znajduje się tez w wielu preparatach aptecznych. Szczególnie w tych, które mają poprawić nastrój. Kakao poprawia ukrwienie mózgu poprawia pamięć i koncentrację. U starszych może ono zapobiegać demencji starczej. Jeśli kakao znajduje się w preparatach kosmetycznych to wspomoże krążenie krwi i odświeży wygląd cery. Wystarczy wymieszać dwie łyżeczki serka homogenizowanego z łyżką kakao by otrzymać świetną maseczkę. |
|
Czujesz się bez sił? Boli cię gardło? Do tego nie masz kaszlu, temperatury. Jeśli do tego na twoim ciele pojawiły się różowe plamy wielkości od kilku mm do kilku cm występujące w rejonie klatki piersiowej i brzucha. Trzeba uważać gdyż są one mało widoczne. Dermatolog nie będzie miał problemów z rozpoznaniem tej choroby ? Rumień Gilberta. Jest to niezaraźliwe schorzenie skórne. Czasem może też pojawić się lekka gorączka oraz powiększenie węzłów chłonnych. Wiele osób chorych skarży się też na swędzenie zwłaszcza gdy jest ciepło. Plamy utrzymują się od 6 do 8 tygodni, podobnie jak inne choroby wirusowe ustępuje on sam. Więc rozsądne jest stosowanie tylko kremów przeciwzapalnych i przeciwświądowych. W ostrzejszych przypadkach można użyć maści sterydowej dostępnej na receptę (Elosone, Novate). Warto też przyjmować środki wzmacniające witaminy A,B,C kwas omega 3 itp. Czasem warto do kąpieli dodawać ocet, garść sody oczyszczonej, lub też napar z tymianku. Robić można także okłady z miazgi ogórka, naparu z bodziszka, rumianku, lawendy. Można także stosować maść z arniką, nagietkiem lekarskim bądź też czarnym bzem. Pamiętać należy o nieużywaniu ostrych ? drażniących skórę mydeł, płynów do kąpieli itp. |
|
Różne barwy warzyw i owoców nie tylko cieszą nasze oczy wiele i są cenne dla naszego zdrowia. Za każdym kolorem kryją się inne zalety. Zaleceniem dietetyków jest zjadanie dziennie nawet 4-5 porcji warzyw i owoców. Dlatego powinny być podawane do każdego posiłku. Są one bardzo cenne ze względu na witaminy oraz mikro i makro elementy jakie siew w nich znajdują. Nie bez znaczenia jest też duża ilość błonnika się tam znajdująca. Cenne dla naszego zdrowia są też barwniki naturalne roślin. Wartości prozdrowotne owoców i warzyw zależą od tego jaką mają one barwę. Zielone takie jak szpinak, natka pietruszki, koperek, kiełki są niskokaloryczne, mają dużo witaminy C i magnezu. Dostarczają one też cennych żółtych, pomarańczowych i czerwonych barwników. Kolor zielony wspomaga procesy oczyszczania organizmu. Kolor ten pomaga też odświeżyć oddech, ma działanie przeciwutleniające. W medycynie naturalnej jest to składnik używany do odnowy organizmu. Kolejne cenne barwy to żółty, pomarańczowy i czerwony. Mamy tu marchewkę, dynie, paprykę pomidory itd. Mają one swój kolor dizęki karotenoidom. Które stanowią złożoną grupę związków. Sporo jest tam przeciwutleniaczy. Dlatego warzywa i owoce o tym kolorze chronią nasz organizm przed wolnymi rodnikami oraz innymi szkodliwymi związkami. Dlatego nasze ciało jest bardziej odporne na rozwój chorób degeneracyjnych. Beta-karoten jest w naszym organizmie przekształcany do postaci witaminy A. Ona zaś wzmacnia nasz organizm i układ odpornościowy, odgrywa też istotną rolę w procesie prawidłowego widzenia. Niedobór tej witaminy objawia się kurza ślepotą. Najwięcej znajdziemy go w marchwi, dyni i suszonych morelach. Luteina i zelaksantyna są też ważne dla oczu. Gromadzą się one w siatkówce oka. Pełnia one tam funkcję naturalnych filtrów które chronią przed szkodliwym promieniowaniem UV. Likopen z kolei pozytywnie wpływa na stan skóry. U osób które jedzą go w większych ilościach ich skóra jest gładsza. Bardzo fajne właściwości ma tez buraczek. Jest niedrogi i dostępny cały rok. Zawdzięcza on swój charakterystyczny kolor betacyjaninom. 70% barwników buraka stanowi betaina. Obecnie coraz bardziej docenia się buraka jako przeciwutleniacz czyli wyłapywacz wolnych rodników. Udowodniono tez że picie soku z buraków obniża poziom złego cholesterolu. |
|
|
Po słodycze i owoce sięgam, gdy chcemy poczuć coś przyjemnego, podzielmy się tym doznaniem z naszą skóra i całym ciałem. O zaletach miodu w kosmetyce słyszała nie jena z nas. Miód można też stosować przy pielęgnacji włosów. Doda on im blasku i je zmiękczy. Działa on też antybakteryjnie i wzmacniająco na skórę głowy. Ogranicza on też wypadanie włosów. Najprostszy przepis to wymieszanie dwóch łyżek płynnego miodu z kilkoma łyżkami oliwy z oliwek. Potem powstałą mieszaninę wcieramy w umyte i wilgotne włosy. Potem na głowę nakładamy czepek foliowy lub gumowy i całość okręcamy ręcznikiem. Jeśli chodzi o wypadnie włosów to polecam wziąć łyżkę miodu spadziowego, trzy łyżki soku z cytry i ćwierć szklanki soku z aloesu./ Odżywkę także wcieramy w skórę głowy i po trzydziestu minutach spłukujemy. Bardzo często mamy w domu banany, one też mogą posłużyć naszej urodzie. Owoc ten jest bardzo cennym źródłem minerałów takich jak magnez, żelazo, potas i fosfor. Maseczka z bananów nawilży suchą skórę, poprawi jej elastyczność i łagodzi podrażnienia. Wybieramy owoc z lekkimi plamkami brązowymi, obieramy go ze skóry. Potem miąższ rozgniatamy za pomocą widelca, dodajemy dwie łyżeczki twarożku homogenizowanego i wszystko mieszamy. Maseczkę taką nakładamy na twarz i po kwadransie zmywamy. Naszej urodzie może też przysłużyć się czekolada. Ma ona właściwości ujędrniające, wygładzające, poprawiające koloryt i co ważne, doskonale nas relaksuje. Wystarczy gorzką czekoladę połączyć ze śmietaną. Potem wszystko roztapiamy w wodzie, studzimy i smarujemy nią dekolt i piersi. W mleku Kompała się już sama Kleopatra. Czemu ty byś nie miała? Przygotuj sobie kąpiel z mlekiem i cytrusami. Mleko pielęgnuje skórę, nawilża ja, chroni, łagodzi i wygładza. Cytrusy odświeżają i dodają energii. Najpierw napełniamy wannę ciepłą wodą. W międzyczasie podgrzewamy litr mleka, z sokiem z dwóch pomarańczy. Wszystko wlewamy do wody, w której moczymy się przez dwadzieścia minut. Czasem warto skorzystać z cukrowego, peelingu, nadaje się zarówno ten biały jak i brązowy. Dzięki niemu zostanie poprawione mikrokrążenie w naszej skórze i zostanie ona pobudzona do sprawniejszej regeneracji. Po takim zabiegu nasza skóra staje się wyjątkowo delikatna i przyjemna w dotyku. Dzięki takiemu peelingowi będzie ona wchłaniała znacznie więcej substancji odżywczych zawartych w kremach i balsamach. Peeling przyrządzamy z garści cukru, kubeczek naturalnego jogurtu i wszystko mieszamy.
|
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 8 |