|
Prostowanie zębów nową metodą |
|
Kiedyś krzywe zęby były problemem, dziś mamy pod ręką takie metody, które pozwalają je wyprostować nawet, gdy masz już więcej jak czterdzieści a nawet pięćdziesiąt lat. Jednak wielu dorosłych nie podejmuje leczenia, powodem jest strach przed oszpeceniem, jest to związane ściśle z noszeniem aparatu. Teraz jednak sytuacja ta może ulec zmianie. Obecnie mamy do dyspozycji kolejną metodę, która jest bez uszczerbku na naszym wyglądzie. Metoda ta polega na noszeniu przeźroczystych nakładek, które samodzielnie wsuwa się na łuki zębowe. Nakładki te bardzo silnie obejmują żeby aż po linię dziąseł. Uciskają one żeby w odpowiednich miejscach, dzięki czemu na żeby działają siły prostujące je. Można w ten spróbować zlikwidować zbyt duże szpary, głęboki zgryz, a nawet zgryz krzyżowy. Aby dobrać taki aparat to trzeba udać się do ortodonty, który zrobi wysiłek naszych zębów i prześle go do protetyka, który wykona aparat ze specjalnego tworzywa. Wykonuje on komplet trzech nakładek o różnej grubości. Każdą z tych nakładek trzeba nosić około tygodnia i to przez 20 do 22 h na dobę. Szyny powinno się zdejmować tylko na czas jedzenia i mycia zębów. Po tym czasie zgłaszamy się na kontrolę. Jeśli jest taka sytuacja to przygotuje on kolejny zestaw wkładek. Robi się to do momentu, gdy wada zgryzu zostanie usunięta. Wszystko to powtarza się do momentu aż wada zgryzu zostanie usunięta. Ilość takich etapów zależy od nasilenia najczęściej zawiera się od 3 do nawet 20 kompletów. Ostatni komplet nakładek jest jednocześnie aparatem retencyjnym, ma n za zadanie ustabilizować uzyskany efekt. Aparat ten należy nosić dwa razy dłużej niż trwało całe prostowanie zębów. Według specjalistów te nowe nakładki są tak samo skuteczne jak tradycyjne aparaty stosowane dotychczas. Jednym z wielu plusów, jakie posiadają jest to, że są bardziej komfortowe i nieszpecące. Nie mają one żadnych elementów ostrych i wystających takich jak druty czy zamki. Dlatego nie powinny drażnić policzków ani języka. Pacjent przyzwyczają się do tych nakładek już w ciągu kilku pierwszych godzin od nałożenia. Dzięki wkładkom łatwiej tez utrzymać prawidłowa higienę jamy ustnej, co przecież jest dość sporym problemem przy aparatach stałych. Dosłownie w każdej chwili można wkładki wyjąc by umyć zęby, a następnie samodzielnie z powrotem je założyć. Aparat czyści się za pomocą pasty do zębów i szczoteczki. Nie trzeba też przyklejać żadnych stałych mocowań, dlatego zmniejsza się ryzyko uszkodzenia szkliwa. Czy też stanów zapalnych i próchnicy.
|