Antybiotyki a infekcje intymne

Najczęstsza przyczyną drożdzakowego zapalenia pochwy i sromu jest stosowanie antybiotyków. Ale wcale nie musimy się poddawać, można dopuścić do nieprzyjemnych objawów. Najczęściej infekcje intymne kojarzą się nam z brakiem higieny. Jednak nie do końca jest to prawda, żadna kobieta nie jest sterylna, mało tego w jej wnętrzu jest cała masa bakterii. I wcale nie są one niczym złym. Większość bakterii jest pożądana i dba o nasze zdrowie. Problem pojawia się wtedy, gdy tych dobrych bakterii jest mało. Drożdzakowe zapalenie pochwy i sromu jest drugim pod względem częstości występowania schorzeniem kobiecych narządów płciowych. Szacuje się, że każda z kobiet przynajmniej raz zapadnie na tę chorobę w ciągu swego życia. Z tych samych statystyk wynika, że co druga z nich będzie się leczyła, co najmniej dwa razy z tego powodu. Infekcja taka jest dość poważna, jednak nie ma, co przesadzać i panikować. Nie jest to choroba, która zagraża naszemu życiu, ale z czasem, gdy jest nieleczona to pozbycie się jej staje się bardzo ciężkie. Jeśli chodzi p Rzyczyny tego rodzaju schorzeń to jest ich całkiem sporo. W okresie jesienno zimowym winne są najczęściej kuracje antybiotykowe. Wystarczy mieć anginę i przez tydzień brać antybiotyk by ryzyko intymnej infekcji znacznie wzrosło. Minusem antybiotyków jest to, że zabijają one zarówno dobre jak i złe bakterie. Zacznijmy od tego, że w pochwie każdej kobiety znajdują się pałeczki kwasu mlekowego. Mają one przeciwdziałać groźnym drobnoustrojom. Gdy zażywamy antybiotyk to one giną i wtedy bakterie chorobotwórcze maja znacznie łatwiej. Zaczynają się ona namnażać bardzo szybko. Leczenie zaczyna się najczęściej od stosowania dopochwowego środka przeciwgrzybicznego. Stosuje się go przez kilka dni, ale nawet po ustąpieniu objawów warto stosować probiotyki, które zakupimy bez recepty. Na przyszłość warto pamiętać by probiotyki brać już w trakcie antybiotykoterapii. W czasie kuracji trzeba też powstrzymać się od współżycia. Nawet z tego powodu, że dla kobiety w tym okresie ono nie będzie przyjemne. Ale istnieje też możliwość zarażenia mężczyzny. Szacuje się też, że około 20% mężczyzn jest nosicielami kobiecych infekcji. Dlatego jeśli okaże się, że infekcje nawa racją to warto podjąć terapią nie tylko kobietę, ale też jej partnera. Pamiętaj, że infekcje tego typu mają skłonność do nawracania, dlatego starajmy się do niech nie dopuścić za wszelką cenę. Dbajmy o higienę, używajmy probiotyków, wspomagajmy się dietą.

 
Silne objawy szkarlatyny to m.in. wysoka temperatura.
Cooperated with:Nowiny lekarskie
Friends: Reumatologia